Rzuciłem palenie !!!
Z pewnością wielu z zaglądających tu od czasu do czasu, jest w szponach tego nikotynowego nałogu. Ja paliłem z większymi lub mniejszymi przerwami przez blisko 28 lat. Próbowałem rzucić palenie metodą silnej woli i udawało się w tej silnej woli wytrwać jakiś czas. Jakiś czas to było kilka miesięcy, ale było też i 5 lat, ale nie był to czas wolności, bo cały czas wiedziałem, że walczę, cały czas mówiłem o sobie że nie palę ale nadal marzę o paleniu, nie przeszkadza mi dym, papierosy pachną, tęsknie za paleniem itp. itd. i tak aż do momentu kiedy sięgałem po tego jednego, tylko jednego i bang! paliłem wiecej niż przed próbą rzucenia. Kiedy po tych 5 latach przerwy zacząłem znowu palić, poddałem się i przestałem walczyć, bo skoro każda próba kończy się fiaskiem to po co ten cały stres, ta walka, to dobra mina. I popłynąłem z oparami dymu, zadowolony, że znów palę. Komfort palenia przerywały mi od czasu do czasu dzieci i żona, pytające kiedy rzucę to świnstwo. Odpowiadałem że wkrótce ale ten termin nie był nigdy sprecyzowany. Wydawało sie że tak jest dobrze, ale kiedy w księgarni na Okęciu zauważyłem książkę „Możesz Rzucić Palenie. Zrób To Teraz. [Prosta Metoda]” Allen Carr’s, wiedziałem że nadal tli się we mnie nadzieja, że kiedyś nie będę palił, że zerwę z nałogiem skutecznie. A skoro ta książka mnie znalazła, to znaczy że jest dla mnie, że powinienem ją przeczytać. Skoro tak, to ja kupuję i zaczynam czytać.
Już sam początek jest rewelacyjny, bo autor nie sugeruje mi rzucić palenia już, pozwala mi czytać i nadal palić, a o tym kiedy mam wypalić ostatniego papierosa obiecuję poinformować w odpowiednim momencie na kartach swojej książki. Czyż nie rewelacyjnie na początek dla nałogowca ;-) ?
Jednocześnie autor nie straszy nas obrazami strasznych cierpień i chorób, które mogą przytrafić się palaczom; zamiast tego uświadamia nam czym jest nałóg palenia i gdzie tkwi jego sedno. Czytając nagle odkrywamy (a może tylko ja to odkrywam), że moja tęsknota za papierosom, mój strach przed jego utratą to tylko moje schematy myślowe wyuczone przez lata. Czytając odkrywam tą prawdę, a może powinienem raczej napisać zaczynam tą prawdę odczuwać z każdym dniem i z każdą stroną mocniej i głębiej. Wydaje mi się, że to odczuwanie doprowadza mnie do dnia w którym nagle myślenie o papierosach znika z mojej głowy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i własnie chyba o to chodzi w tej metodzie – wyzbyć się myśli o papierosach całkowicie – czyż to nie proste ? Wcześniejsze rzucanie silną wolą powodowało, że w moich myślach papierosy był wciąż obecne „Już nie palę tyle a tyle dni, jestem silny bo przecież ciągle je lubię ale nie palę” – tak było, a dziś jest tak, że już nie myślę o papierosach w żaden sposób; to tak jak zapomnieć, że papierosy istnieją !!!
Cudownie tak się czuć ! Nagle z dnia na dzień, w jednej sekundzie już wiesz, że rzuciłeś; po prostu rewelacja !!!! Jestem wolnym człowiekiem skończyłem z nałogiem, skończyłem z bzdurnym tłumaczeniem sobie dlaczego palę i jakie to jest fajne. Wiem, że ani to fajne, ani dobre i nie można tego lubić. Ta świadomość rośnie w miarę czytania książki i już pozostaje gdzieś tam głęboko (zaryzykuje stwierdzenie, że zapada na poziomie podświadomym).
Dodam jeszcze, że przemiana u mnie nastąpiła nim dotarłem do końca książki, zatem znalazłem odpowiadająca sobie prawdę nawet wcześniej niż było to zamiarem autora. Nie musiałem też skorzystać z płyty audio dołączonej do książki.
Polecam książkę wszystkim tym, którzy palą papierosy. Nie ważne jak długo i jak dużo dziś palisz, ta książka jest dla tych którzy palą dużo każdego dnia (autor palił 60 do 100 dziennie), jak i dla palaczy okazjonalnych, którzy także są w szponach nałogu chociaż jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. Ta metodą palenie rzuciło wielu znanych ludzi, jak chociażby Sir A.Hopkins, czy z rodzimego podwórka D. Stalińska.
Daj sobie szansę, przeczytaj książkę, podziel się nią z rodziną, ze znajomymi, którzy też palą, a którym ona może pomóc. Jeśli książka nie wystarczy zawsze możesz skorzystać z nagrań lub z wizyty w Allen Carr’s Easyway Polska. Tysiące ludzi zerwało z nałogiem palenia, Ty też możesz z nim zerwać. Daj sobie szanse, kup książkę i czytaj ją z otwartym umysłem (warunek konieczny!). Na stronach Allen Carr’s znajdziesz tak opisywaną książkę, jak i wszelkie inne informacje o tym wspaniałym sposobie rzucania palenia. Samą zaś książkę znajdziesz w księgarniach EMPIK, MERLIN, MATRAS, AZYMUT oraz w większości księgarni internetowych.
I jeszcze jedno. Jeśli skorzystasz z rekomendacji i dasz szanse tej metodzie, to proszę wróć tutaj i zamieść krótki komentarz, abyśmy wiedzieli, że metoda działa nie tylko na mnie, a tym samym zachęcimy innych.
Nie zwlekaj, zajrzyj natychmiast na strony Allen Carr’s Easyway® Polska
Z góry dzięki za wpisy
i powodzenia !


Mijają dwa tygodnie bez palenia. Co prawda było małe potknięcie imprezowe, ale generalnie jest super. Nie ma frustracji czy niepokoju, waga stoi w miejscu! Generalnie krok z metodą Allena Carra godzien polecenia po tej dwutygodniowej weryfikacji. A jak u Was drodzy czytelnicy, może któreś z Was skorzystało z tej metody ? Jakie wrażenia, czy świat jest piękniejszy, bo pachnie z pewnością piękniej
.
I mamy już 4 tygodnie, w tym czasie dwa imprezowe poślizgi, ale generalnie palenia nie ma
Polecam tą książkę każdemu, kto chce zerwać z nałogiem, sznse na sukces są bardzo duże.
I jak się trzymasz? Ja jestem w połowie książki
Trzymam sie dziarsko. Zero papierosow od spotkania w ZG.
Ja pierdziu! Mandias – komentarze publikować! A ja dziś o 10:00 skończyłem czytac tę książkę i skończyłem palić swojego ostatniego papierosa.
No to super. Ciesze sie, ze ksiazka pomogla. Musimyn ja polecac wszystkim nalogowcom nikotyny.
A propos – mam Ci ją oddać, czy mogę przekazać potrzebującemu?
Oczywiście że możesz przekazać dalej, ba to jest nawet wskazane! No i gratuluje wolności
[...] sprawą Marka książki przez niego poleconej osobiście, ale również na jego blogu Myśl Pozytywnie rzuciłem palenie. Paliłem przez ponad 25 lat około paczki (20 szt.) dziennie. Dziś minęły 2 [...]
Brawo! Dziś mamy 16 grudnia – kolejne dwa tygodnie za Tobą i możesz już odliczać miesiące. Za mną dwa miesiące i tak jak napisałeś na swoim blogu (http://www.ojczym.pl) przychodzi moment kiedy masz ochotę zapalić, ale wówczas własna myśl/pytanie „po co ?” wystarcza aby tą ochotę przegonić. Wiem, że książkę przekazałeś dalej i mam nadzieję, że zdziała ona w tym łańcuszku wiele dobrego